Dźwigi portowe

W 1926 roku oddano do użytku pierwszy element portu tj. liczące 715 metrów długości nabrzeże do przeładunku węgla, nazwane nabrzeżem Szwedzkim. W tym samym roku „Huta Zgoda” należąca do największego wówczas koncernu Śląska i ówczesnej Polski („Wspólnota Interesów”) zainstalowała pierwsze mechaniczne urządzenia przeładunkowe: dwie suwnice mostowe do załadunku węgla i wyładunku rudy. Urządzenia miały rozpiętość 80 metrów i udźwig ok. 6 ton. Kolejne dwa mosty, wykonane w tej samej hucie, postawiono w latach 1930-1931.

W 1928 roku koncern "Robur" zamówił w Duisburgu, a w 1929 roku zainstalował na dzierżawionym przez koncern nabrzeżu Szwedzkim wywrotnicę wagonową, zdolną przesuwać się na odcinku 400 m wzdłuż nabrzeża i mogącą podnosić 20 tonowe wagony na wysokość 9 metrów, a następnie wysypywać ich zawartość do ładowni statków. Zainstalowana wywrotnica wagonowa spowodowała uzyskanie wydajności w załadunku przekraczajacym 400 ton na godzinę. Wywrotnica stała się chlubą przedwojennego portu gdyńskiego i charakterystycznym akcentem widokowym widocznym z każdego zakątka portu.

W sierpniu 1932 roku firma „Skarbopol” zainstalowała na nabrzeżu Duńskim nowoczesne urządzenie taśmowe do załadunku węgla. Urządzenie zostało zaprojektowane przez polskiego inżyniera Kilimka, a wykonane w Stoczni Gdańskiej przez firmę „Pohling”. Urządzenie umożliwiało przeładowanie w ciągu 3 minut wagonu węgla. Jego wydajność szacowano na ponad 650 ton na godzinę. Prawdopodobnie było to wówczas pierwsze i jedyne takie urządzenie w świecie.

Nabrzeża portowe zostały wyposażone w dużą ilość dźwigów do przeładunku towarów, w tym dźwigów bramowych (dźwig bramowy ma podstawę w kształcie "bramy" nad ciągami transportowymi np. torami kolejowymi), dźwigów półbramowych (jedna część podstawy opiera się na nabrzeżu, a druga na prowadnicy na ścianie lub na dachu budynku magazynowego) oraz dźwigów mostowych (dźwig ma wydłużony kształt i jest montowany na szynach prostopadle do nabrzeża). Na koniec 1934 roku w porcie znajdowało się 39 dźwigów bramowych, 14 półbramowych i 3 dźwigi mostowe.

Podczas okupacji część portu została przez Niemców przeznaczona na bazę dla jednostek Krigsmarine, a funkcje handlowe ograniczono do przeładunku węgla i trzech nabrzeży: Szwedzkiego, Duńskiego i Holenderskiego. Większość zbędnych w tej sytuacji dźwigów (29) wywieziono do portów niemieckich i do Gdańska. Równolegle z ewakuacją okupant rozpoczął akcję niszczenia portu skupiając się głównie na budowlach hydrotechnicznych i urządzeniach przeładunkowych. Całkowicie zniszczył 24 dźwigi (pozostałe 38 zostało uszkodzonych w mniejszym lub większym stopniu).